Przy wyborze nowego telewizora prędzej czy później pojawia się pytanie: czy 120 Hz to konieczność, czy zbędny wydatek? Odpowiedź zależy od tego, do czego telewizor będzie służył najczęściej.
Co w praktyce daje 120 Hz
Odświeżanie obrazu to liczba klatek, jakie telewizor może pokazać w ciągu sekundy. Przy 120 Hz obraz w scenach z szybkim ruchem — sport, wyścigi, sceny akcji — jest wyraźnie płynniejszy niż przy 60 Hz, bez charakterystycznego „rwania się” przy szybkich przesunięciach kamery. To też funkcja istotna przy graniu, zwłaszcza na konsolach nowej generacji, które potrafią wykorzystać wyższą częstotliwość odświeżania do płynniejszej rozgrywki.
Kiedy 60 Hz w zupełności wystarcza
Większość telewizyjnych programów, seriali i filmów jest realizowana w 24–25 klatkach na sekundę — przy zwykłym oglądaniu telewizji różnica między 60 a 120 Hz w praktyce nie będzie zauważalna. Jeśli telewizor ma służyć głównie do wieczornego oglądania seriali i wiadomości, dopłata za wyższe odświeżanie nie zawsze się zwróci.
Ile to realnie kosztuje
Zobacz ten konkretny model 120 Hz w JakiTV — porównasz go z podobnym telewizorem na 60 Hz, sprawdzisz aktualne oferty z trzech sklepów naraz (Media Expert, Euro RTV AGD, x-kom) i historię zmian ceny z ostatnich tygodni, zamiast liczyć na uśrednioną regułę kciuka.
Podsumowanie
- Grasz, oglądasz sport albo dużo scen akcji — 120 Hz realnie poprawia komfort oglądania.
- Oglądasz głównie seriale i telewizję na spokojnie — 60 Hz w zupełności wystarczy, a zaoszczędzone pieniądze możesz przeznaczyć np. na wyższą jasność albo lepszą matrycę.